Nieskończona Opowieść - ostatni etap (rozwiązanie)

 

Wielce szanowni tytulanci,

pod tą obfitością nadesłanych propozycji poczułem się na moment niczym szambelan chińskiego cesarza komponujący tysiącwierszowe imię władcy.

Gdyby nie internetowo-SMSowa proweniencja utworu, nakazująca analogiczną zwięzłość, zaryzykowałbym może wielopiętrowy tytuł godny renesansowego traktatu (z trzema „albo” w środku oraz własnym podtytułem).

W istocie ogromna większość zaproponowanych przez Państwa tytułów, nawet gdy pomysłowo i dowcipnie nawiązujących do treści opowiadania, dla osób, które go jeszcze nie czytały — a to wobec nich tytuł pełni rolę „twarzy” całego tekstu — obawiam się, że pozostanie nieczytelnymi rebusami. (Z tej grupy najbardziej ujął mnie „IP MAN” Dawida Kaszubowskiego).
Finałowa piątka balansuje pomiędzy taką niejasnością oraz zgrabnym podsumowaniem tematyki utworu.
Są to:

  • „Onlife” [oskar1804]
  • „World War Web” [phoneix99]
  • „Przetrwają najpopularniejsi” [Michal Golinski]
  • „Prawo sieci” [Maciek Krynica]
  • „rewolucja.exe” [Krzysiek Rodziński]
  • Ostatecznie wahałem się pomiędzy trzema ostatnimi.

Wybieram „rewolucję.exe” - czasami to, co proste, jest najlepsze.
„Prawo sieci” jednak zabrzmiało mi trochę jak typowe polskie tłumaczenie tytułu hollywoodzkiego blockbustera (mrugnij i na ułamek sekundy mózg wyświetli tu z pamięci „Prawo pięści”). Z kolei „Przetrwają najpopularniejsi” chyba lepiej sprawdziłoby się w angielskim.

Tak więc oto napisaliśmy wspólnie opowiadanie pt. „rewolucja.exe”.

Pora na wieńczącą dzieło lampkę wina lub cygaro.

(A jednak udało mi się zmieścić poniżej stu stron! :-))

Do zobaczenia w innym wirtualu!
 

 

Podziel się:

Przeczytaj także: